Lima-Ica

Podróż samolotem  z Iquitos do Limy  Jest przyjemna i szybka.Po drodze rozmawiam z dziewczyną z Niemiec ,która po części jest Peruwianką i podwozi mnie  z lotniska w Limie wraz z chłopakiem do miejsca skąd będę mógł złapać tanie taxi na dworzec, który mnie interesuje. Ledwie dojeżdżam na stacje a już krzyczą Ica Ica Ica.,nie zastanawiając się długo wsiadam do lokalnego busa i oczywiście pytam o czas podróży.
No pan jak zwykle uśmiechnięty mówi 4h no to myślę że jak cztery do dotrę w miarę bo koło 7.No ale nauczony już pojęcia czasu w tym kraju dodałem 1h.Podróż przez Panamaamericane płynie powoli i nudnie.Co jakiś czas stajemy ,wpadają panie ze świeżymi napojami,snakami co nie omieszkam wykorzystać.Siedzę, słucham, patrzę a tu jebudup…kierowca nie był wstanie wyhamować i niestety roztrzaskał jakiegoś psiaka ,który włóczył się po ulicy.No cóż dobrze ,że nam się nic nie stało a psiaka szkoda ale…lecimy dalej. Co 20 minut dosłownie wpada jakiś kontroler i sprawdza bilety.Czegoś takiego to ja wżyciu nie widziałem.No ile można je sprawdzać.Swoją drogą dobrze o tym wiedzieć a co żeby na przyszłość nie wyrzucić za wcześnie biletu.Docieram do Ica oczywiście później niż zakładałem bo o 21 ,szybko łapie taksówkę, targuje cenę z przyjemnym dziadkiem i docieram do hostelu.Fajny ładny alr bez internetu.Jutro poszukam innego:) Teraz czas na browara…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »