Nazca

Osłuchawszy się o tych słynnych geoglifach postanowiłem sam to zobaczyć. Po nie za długiej podróży z Ica docieram do małego miasteczka ozdobionego w każdym możliwy sposób rysunkami z Nazca.Nie da się tego nie zauważyć.Ozdobione są parkingi przystanki,nawet trawniki i płytki chodnikowe.wszystko to aby pokazać turystom  co tu jest najważniejsze.Znajduję szybko hostel blisko stacji i ruszam na poszukiwanie biletu lotniczego aby móc samemu ocenić to cudo.Trafiam do biura gdzie poznaję sympatyczną Pamelę. Rozmawiamy jakiś czas i bookuje swój przelot na 15.30. Mam jeszcze trochę czasu to też udaję się do pobliskiego dworca w celu uzyskania informacji jak jutro wyjechać do Arequipy.No i złapało mnie lekkie zdziwienie , bo okazało się że są tylko autobusy nocne i będę musiał jutro spędzić cały dzień na mieście a za wiele chyba do zobaczenia tutaj nie ma. Około 15 przyjeżdża po mnie busik i udaję się na pobliskie lotnisko gdzie ruszam awionetka na podbój Nazca. Sam lot nie jest najgorszy a widoki są naprawdę przednie.No może po za tym że same geoglify nie robią na mnie wielkiego wrażenia, może dlatego że strasznie słabo je widać.Swoją drogą trzeba mieć nieźle w bani aby coś takiego stworzyć.Przynajmniej teraz Nazca ma na czym zarabiać pieniądze:)).Po 45 minutach lotu udaję się do hostelu zakupuję bilet i czekam do jutra. Następnego dnia zwiedzam mozolnie wszystkie zakamarki miasta, i podziwiam wielką rzekę po której mogę stąpać niczym Mojżesz  czytaj jest wyschnięta i samochody ją przecinają jak typowe skrzyżowanie.Jedna rzec mnie ciekawi ,mianowicie plantacja kaktusów.Nie mam pojęcia do czego to ale jeśli dla owoców to j zostaje.Są wyśmienite…Po powrocie i wieczornych spacerach wstępuję na chwilę do Pameli i gawędzimy tak troszkę czasu.Na koniec pakuję się do autobusu nocnego i jadę w kierunku Arequipy

 

2 odpowiedzi do artykułu “Nazca

  1. Zbyszek B

    Faktycznie słabo coś widać te rysunki. Zdecydowanie lepsze są te na chodniku. Alternatywa dla tych co się boją latać, no i taniej. A te owoce z ręki to banany, czy z kaktusa? Bo jeżeli banany, to u nas są większe. Niepotrzebnie taki kawał pojechałeś. Fajny ten sympatyczny dżentelmen na ostatniej fotce, ale ja bym wolał jakieś foto z Pamelą, no chyba, że pan ładniejszy jest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »